Gra o pieniądze

Wiele razy w życiu obstawiłem jakieś zawody sportowe. Przeważnie była to piłka nożna (podoba mi się takie zabezpieczenie, jak możliwość obstawienia remisu lub wygranej równocześnie jednej z drużyn) oraz tenis. Przy tenisie sprawa wydawała mi się łatwiejsza – nie ma remisów, mogą być tylko zwycięzcy i przegrani. Jakoś zawsze miałem pecha i faworyt bukmacherów przegrywał. Szczerze mówiąc do dzisiaj mam blade pojęcie o graczach tenisa i przy typowaniu całkowicie zdawałem się na wysokość kursu. Niewiedza troszkę mnie kosztowała.
Piłka nożna to co innego. Nieopodal mnie jest bukmacher sts więc bywałem tam często. A że w futbolu ciągle się coś dzieje miałem duże pole do popisu – Ekstraklasa, Liga Mistrzów, Liga Europy, mecze reprezentacji. I jeszcze dojdzie Liga Narodów!
Mam nosa do zakładów piłki nożnej. Nie boję się wyłożyć kilkaset złotych, bo zawsze coś na tym zarobię. Tak, tak – zdarzały się nie trafione mecze, ale było ich tak niewiele, że reasumując zyski i straty opłaca mi się grać.
Z wiekiem robię się coraz bardziej leniwy, więc zastanawiam się nad ściągnięciem aplikacji bukmacherskiej na androida. Tak sobie myślę, że teraz zima i jest zimno, więc po co narażać się na kłopoty zdrowotne? Usadowię się wygodnie na kanapie, smartfon w dłoń i do przodu! Czytałem o takiej „apce” sporo dobrych recenzji. Ciekawe, czy będę potrafił ją obsługiwać? W stacjonarnym bukmacherze zawsze jest pracownik, który doradzi, a tutaj będę zdany tylko na siebie. Ale do odważnych świat należy. Może dzięki wygodzie będę więcej obstawiać i więcej wygrywać.